Profil Marty na Instagramie śledziłam już jakiś czas. Podobały mi się jej sukienki i sposób w jaki prowadzi profil. Zawsze jednak myślałam, ze styl boho nigdy nie będzie do mnie pasował, wydawał się taki zbyt delikatny, taki bez och i ach! A tu masz! Wizyta w pracowni Marty była jak olśnienie! Ale od początku… Jestem z Bielska, z południa Polski i do Marty jakby nie miałam po drodze (poza tym, nie byłam przekonana, jak już wspomniałam). Salony w okolicy nie spełniały w ogóle moich oczekiwań co do sukni marzeń i postanowiłam pojechać do Warszawy. Umówiłam się w jednym z salonów (też świetnej projektantki, przynajmniej tak mi się wydawało) i myślałam, że to będzie jedyne miejsce, które odwiedzę. Zobaczyłam, że Marta organizuje dni otwarte w ten sam weekend – pomyślałam, wow, idealnie się składa! Samo miejsce pracowni, oryginalne wnętrze, wszystko do siebie pasuje, nie ma żadnej nadętej atmosfery jak w innych salonach. Wydaje mi się, że miejsce bardzo oddaje to jaka jest Marta, ciepła, bezpośrednia, z głową pełną pomysłów. Od razu czujesz się tam swobodnie, nie wstydzisz się mankamentów. Marta, co najważniejsze, podchodzi do Ciebie jak kobieta do kobiety, nie jak do kolejnej klientki. Powie szczerze co powinnaś ukryć, a co wręcz przeciwnie. Po pełnej emocji wizycie w pracowni, pojechałam do umówionego salonu. I co? Od wejścia do salonu minęło 10 min aż ktoś się w ogóle zorientował (a panie chodziły wokół), brak zainteresowania, doradzanie tylko żeby sprzedać suknię. Nic z magii, cieszenia się z momentu, a przecież przymierzam suknie ślubne! A no i tak, nie można robić zdjęć! Nauczona doświadczeniem z innych salonów myślałam, że tak musi być, ale na ich nieszczęście, trafiłam do Suknie Boho!! Tam robiłyśmy zdjęcia, filmiki, by potem na spokojnie przemyśleć i porównać fasony. Co najważniejsze, znalazłam tę jedyną! I to własnie boho! Najbardziej oryginalna i wygodna spośród wszystkich jakie mierzyłam. Nie wszystkie projekty Marty są takie delikatne i romantyczne jak myślałam, niektóre maja pazur!! :))) Termin już zaklepany, wpadłam po uszy!!
Natalia
Jak tylko znalazłam Martę na Instagramie to od razu wiedziałam, kto będzie szył moją suknię ślubną. Profesjonalna, szczera, uśmiechnięta \”wariatka\”, która jak nikt inny potrafi doradzić i dobrać odpowiedni krój sukni do sylwetki. Doradzi nie tylko w kwestii sukni ale także dodatków, fryzury czy stroju dla przyszłego męża. Po wizycie u Marty doszłam do wniosku, że chyba nie ma kobiety, która wyszłaby z jej salonu z niczym. Nie ma takiej opcji! Mamy możliwość wprowadzania dowolnych zmian w każdej sukni: dekoltu, koloru, długości sukni, rękawków, materiału, fasonu, .. czyli tak na prawdę wszystkiego 🙂 Jednym słowem polecam i ostrzegam, że Marty osobowość działa terapeutycznie, przez kilka dni po wizycie nie przestaniecie się uśmiechać 🙂
Martyna
Wspaniali Ludzie i fantastyczne suknie! Indywidualne podejście do klienta, pełne zrozumienie. W końcu sytuacja jest trochę stresująca, wszystkie chcemy wyglądać pięknie w dniu ślubu. Dziewczyny doradzają bardzo rozsądnie (a nie jest to takie oczywiste w innych salonach), stwarzając przy tym rewelacyjną atmosferę. Jednym słowem- spełniają marzenia;).
Dorota
6 sierpnia 2018 to dzień, który dopełnił fakt bycia najszczęśliwszą przyszłą Panią Młodą na świecie! Nigdy nie przypuszczałabym, że mogę zakochać się w rzeczy materialnej bez pamięci! Tak się jednak stało ? wystarczyło jedno podejście, jedno spojrzenie by wiedzieć, że mam na sobie suknie, która przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Suknie, które szyje Marta Trojanowska to nie tylko „ciuch” to dopełnienie osobowości, to arcydzieło, które ciężko opisać słowami. Sam proces też jest fascynujący- chodzi mi o to, że w tak krótkim czasie (w przypadku mojej sukni 9h) powstaje coś tak precyzyjnego i pięknego, że nigdy nie przestanie mnie to szokować. Historię szycia sukni i poznania Marty opowiadałam już chyba wszystkim swoim znajomym i rodzinie, zawsze każdy reagował w ten sam sposób: „to niesamowite!”. Chciałabym wspomnieć o tym, że jej sukienki szyte są z jakiegoś magicznego materiału, który pozwala się czuć jak w drugiej skórze! Ja wiem, że na swoim ślubie zakładając suknię projektu Marty będę czuła się najprawdziwszą a zarazem najpiękniejszą Blanką w życiu. Jak dla mnie to nadal są jakieś czary ❤️ Oprócz samej sukni, tego wyjątkowego dnia poznałam też niesamowitą kobietę czyli samą Martę. To było dla mnie trochę jak poznanie największej idolki gdyż jej Profil na instagramie zaczęłam obserwować, gdy miała zaledwie około 300 obserwujących. Dokładnie trzy lata temu zakochałam się w sukni jej projektu. Wtedy nawet nie wiedziałam, że będę miała chłopaka, który wkrótce okaże się moim narzeczonym. Więc u mnie z kolejnością było tak, że najpierw wiedziałam jaką i kogo projektu chce kupić suknie później znalazł się mój wymarzony narzeczony ?. Co Prawda suknia, która została dla mnie uszyta 6 sierpnia to nie ta wymarzona sprzed 3lat, ale suknia która w moim odczuciu przebiła nawet te marzenia sprzed trzech lat ? Cieszę się najbardziej na świecie, że zaufałam Marcie I pozwoliłam jej dobrać do mnie suknie- nie żałuję ani trochę bo zna się na tym jak nikt inny. Jest osobą niesamowicie wrażliwa, szczerą i prawdziwą dlatego wydaje mi się, że to co robi jest takie piękne bo ona po prostu ma piękne wnętrze jest prawdziwą artystka! Jeśli chodzi o ceny (a w zasadzie cenę za moją suknię) to z całym przekonaniem uważam że są adekwatne do tego co dostajemy czyli suknię wykonaną z niesamowitą dbałością, precyzją z wyjątkowych materiałów- niepowtarzalną! U lala! Trochę się rozpisałam ale wszystkie te słowa są bardzo szczere! Polecam prosto z serducha każdej przyszłej pani młodej, która kocha suknie w stylu boho sukienkę projektu Martę Trojanowskiej! I bez Kokieterii ta kobieta naprawdę tworzy cuda ? Pięć gwiazdek to zdecydowanie za mało!
Blanka
Troyka ma masę pomysłów, świetne wyczucie w stylistyce boho… ona nie tylko tworzy suknie, ale też zaraża pozytywną energią przyszłe panny młode… Usłyszane zdanie, że nie suknia ma być piękna tylko panna młoda w sukni ma pięknie wyglądać dźwięczy mi w uszach po dziś dzień… dlatego to właśnie Marta została moim ślubnym guru.. nie będę rozpisywać się o jej sukienkach, bo te można zobaczyć na stronie… wiem że dobrze zrobiłam jadąc ponad 400 km po sukienkę której w salonach nie znajdę…
Agnieszka
Tak, tak i jeszcze raz tak! Suknie od Marty to najwygodniejsze, najbardziej naturalne, a przy tym niezwykle eleganckie i po prostu zjawiskowe ślubne kiece jakie można sobie wyobrazić. Każda suknia jest szyta indywidualnie, od zera na potrzeby konkretnej klientki. Można przy pomocy ekspertki stworzyć swoją wymarzoną suknię. Chcesz frędzelki – masz frędzelki. Chcesz falbanki, welon – masz. Przy tym ceny są naprawdę niewysokie porównując do innych Warszawskich salonów, w których z resztą czeka się na suknie ok. pół roku.
Magda