Szukasz sukni ślubnej, którą założysz jeszcze nie raz? Chcesz podkreślić swoją sylwetkę i pokazać plecy? Ta skromna suknia ślubna z brew pozorom wcale nie jest taka skromna… Plecy są maksymalnie głęboko wycięte, a ramiączka, które utrzymują suknię na miejscu mogą być albo skrzyżowane na plecach albo zawiązane na karku. Głębokość dekoltu jest dowolna, bo szyjąc w naszej pracowni możesz wszystko zmieniać zgodnie ze swoimi preferencjami! Biust również jest pięknie podkreślony tzn. ”wodami” czyli lejącym kawałkiem tkaniny, który porusza się razem z piersiami, trochę je jedocześnie maskując. Kształt tego dekoltu również możesz zmienić podczas szycia! Ta gładka suknia ślubna to esencja kobiecości i sexapilu! Jeśli jednak wolałabyś, aby nie była tak blisko ciała to możemy jej nawet zrobić podczas szycia odcięcie w pasie i luźną spódnicę, a górę wyposażyć w szerokie ramiączka tak, by dało się założyć normalny biustonosz.
Odessa 3 – Gładka suknia ślubna z dekoltem typu woda i odkrytymi plecami
Pierwotna cena wynosiła: 4700 zł.3760 złAktualna cena wynosi: 3760 zł.
FAQ – Odessa 3
Jaki dekolt ma Odessa 3?
W wersji bazowej Odessa 3 ma z przodu miękko układający się dekolt typu woda. Podczas szycia możemy zmienić jego głębokość, kształt i sposób wykończenia.
Jak wyglądają plecy Odessa 3?
Plecy są bardzo głęboko odkryte. Cienkie ramiączka można skrzyżować na plecach albo poprowadzić i zawiązać na karku.
Czy do Odessa 3 można założyć klasyczny biustonosz?
Przy bazowej wersji z bardzo głęboko odkrytymi plecami klasyczny biustonosz będzie widoczny. Jeśli chcesz go założyć, możemy zmienić konstrukcję pleców i zastosować szersze ramiączka.
Czy Odessa 3 musi pozostać mocno dopasowana?
Nie. Możemy wykonać odcięcie w talii i połączyć górę z luźniejszą spódnicą albo zmienić konstrukcję sukni w inny sposób podczas szycia.
Czy Odessa 3 ma koronkę lub bogate zdobienia?
Wersja bazowa jest gładka i pozbawiona koronki oraz dekoracyjnych aplikacji. Jej charakter budują przede wszystkim dopasowana linia, dekolt typu woda i bardzo głęboko odkryte plecy.
-
Możesz zmienić wszystko!
Model ze zdjęć jest punktem wyjścia, a nie zamkniętą konfiguracją. Możemy zmienić dekolt, plecy, rękawy, koronkę lub inną tkaninę, podszewkę, talię i spódnicę, dodać albo usunąć rozcięcie, kieszenie, warstwy tiulu czy tren. Możemy też połączyć elementy kilku modeli albo, jeśli potrzebny jest inny efekt, zmienić samą konstrukcję sukni.
-
Suknia powstanie w 1 dzień!
Suknię szyjemy na Twoje indywidualne wymiary w ciągu jednego umówionego dnia. Rano wybieramy model lub kierunek projektu, ustalamy zmiany i pobieramy miarę. W ciągu dnia sprawdzamy dopasowanie i nanosimy korekty, a wieczorem standardowo odbierasz gotową suknię. Jesteś wysoka, czy niska, drobna czy masz pełne kształty, masz obfity biust czy ledwie widoczny, asymetrię ciała czy niepełnosprawności – projekt oraz konstrukcję dopasujemy do Ciebie, nie odwrotnie.
Opinie klientek
Jeśli szukacie sukienki, która będzie wyjątkowa, idealnie do was dopasowana, w której będziecie wyglądać cudownie, ale jednocześnie będziecie mogły się poruszać i oddychać, a w tradycyjnych salonach napotykacie na mur nieporozumienia, to pracownia Marty jest strzałem w dziesiątkę. To naprawdę magiczne miejsce. Cały proces szycia dzieje się w ciągu jednego dnia! Możecie być pewne, że wieczorem wyjdziecie z pracowni z doskonałą sukienką. Marta jest niesamowicie ciepłą i serdeczną osobą. W swojej pracowni tworzy tak przyjazną i luźną atmosferę, że cały proces dobierania sukienki jest czystą przyjemnością. Myślę, ze można długo opisywać jak fantastyczne jest to miejsce i jak niesamowita jest Marta. Ja wróciłam do domu z sukienką, w której jestem absolutnie zakochana! Naprawdę z całego serca polecam Martę Trojanowską i cudowności, które tworzy! ❤️
HannaZakochałam się … w tym magicznym miejscu, wspaniałych kobietach i w sukni jak ze snów . Z takimi specjalistkami jakie tu pracują zajęło to tak mało czasu, za mało !! Siedziałabym tam najchętniej cały tydzień! 😀 Byłam w szoku jak sukienka na końcu była idealnie do mnie dopasowana, do urody, do figury znikały mi w niej wszystkie kompleksy, w dodatku jej materiał był tak miękki i wygodny ze naprawdę nie chciałam jej ściągać. Dziękuje za wasza prace i wspaniale spędzony czas , zrobię wszystko by do was wrócić ! ❤️ LOVE LOVE LOVE
JuliannaJak tylko znalazłam Martę na Instagramie to od razu wiedziałam, kto będzie szył moją suknię ślubną. Profesjonalna, szczera, uśmiechnięta \”wariatka\”, która jak nikt inny potrafi doradzić i dobrać odpowiedni krój sukni do sylwetki. Doradzi nie tylko w kwestii sukni ale także dodatków, fryzury czy stroju dla przyszłego męża. Po wizycie u Marty doszłam do wniosku, że chyba nie ma kobiety, która wyszłaby z jej salonu z niczym. Nie ma takiej opcji! Mamy możliwość wprowadzania dowolnych zmian w każdej sukni: dekoltu, koloru, długości sukni, rękawków, materiału, fasonu, .. czyli tak na prawdę wszystkiego 🙂 Jednym słowem polecam i ostrzegam, że Marty osobowość działa terapeutycznie, przez kilka dni po wizycie nie przestaniecie się uśmiechać 🙂
MartynaSzukając w sieci wymarzonej sukni ślubnej, natknęłam się na stronę internetową projektantki Marty Trojanowskiej. Zainteresowały mnie jej realizacje, uwagę zwróciła cała masa pozytywnych komentarzy, więc polubiłam jej profil na Instagramie. Byłam zachwycona pomysłami i ogólną atmosferą, oraz faktem, że cały proces szycia sukni trwa jeden dzień, więc zdecydowałam się ją uszyć u Marty. Po wizycie mogę powiedzieć jedno – wszystko, co Marta mówi o swoich sukniach i procesie ich tworzenia jest prawdą. Fantastyczna, luźna atmosfera, każda suknia w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej niż na Instagramie! Całość procesu zakupu – od pierwszej przymiarki do odbioru sukni trwa kilka godzin, można łączyć ze sobą różne części różnych sukienek, a co najważniejsze – to suknia jest dopasowywana do Ciebie, a nie Ty musisz się dopasować do sukni! 🙂 Dla Marty żaden rozmiar nie jest problemem 🙂 Serdecznie polecam wszystkim niezdecydowanym, ja jestem w siódmym niebie i nie mogę się doczekać momentu, w którym mój przyszły mąż zobaczy mnie w mojej sukni od Marty!
PatrycjaProfil Marty na Instagramie śledziłam już jakiś czas. Podobały mi się jej sukienki i sposób w jaki prowadzi profil. Zawsze jednak myślałam, ze styl boho nigdy nie będzie do mnie pasował, wydawał się taki zbyt delikatny, taki bez och i ach! A tu masz! Wizyta w pracowni Marty była jak olśnienie! Ale od początku… Jestem z Bielska, z południa Polski i do Marty jakby nie miałam po drodze (poza tym, nie byłam przekonana, jak już wspomniałam). Salony w okolicy nie spełniały w ogóle moich oczekiwań co do sukni marzeń i postanowiłam pojechać do Warszawy. Umówiłam się w jednym z salonów (też świetnej projektantki, przynajmniej tak mi się wydawało) i myślałam, że to będzie jedyne miejsce, które odwiedzę. Zobaczyłam, że Marta organizuje dni otwarte w ten sam weekend – pomyślałam, wow, idealnie się składa! Samo miejsce pracowni, oryginalne wnętrze, wszystko do siebie pasuje, nie ma żadnej nadętej atmosfery jak w innych salonach. Wydaje mi się, że miejsce bardzo oddaje to jaka jest Marta, ciepła, bezpośrednia, z głową pełną pomysłów. Od razu czujesz się tam swobodnie, nie wstydzisz się mankamentów. Marta, co najważniejsze, podchodzi do Ciebie jak kobieta do kobiety, nie jak do kolejnej klientki. Powie szczerze co powinnaś ukryć, a co wręcz przeciwnie. Po pełnej emocji wizycie w pracowni, pojechałam do umówionego salonu. I co? Od wejścia do salonu minęło 10 min aż ktoś się w ogóle zorientował (a panie chodziły wokół), brak zainteresowania, doradzanie tylko żeby sprzedać suknię. Nic z magii, cieszenia się z momentu, a przecież przymierzam suknie ślubne! A no i tak, nie można robić zdjęć! Nauczona doświadczeniem z innych salonów myślałam, że tak musi być, ale na ich nieszczęście, trafiłam do Suknie Boho!! Tam robiłyśmy zdjęcia, filmiki, by potem na spokojnie przemyśleć i porównać fasony. Co najważniejsze, znalazłam tę jedyną! I to własnie boho! Najbardziej oryginalna i wygodna spośród wszystkich jakie mierzyłam. Nie wszystkie projekty Marty są takie delikatne i romantyczne jak myślałam, niektóre maja pazur!! :))) Termin już zaklepany, wpadłam po uszy!!
Natalia
































