Marta jest niesamowita, tak samo jak jej projekty! Gotowy model stanie się indywidualnym projektem, który uwydatni i pokaże to co w naszej figurze najlepsze a zakryje to co zakryć powinnyśmy – Marta dopiera odpowiednie elementy (rękawki, paski, szerokość ramiączek) tak aby idealnie współgrały z sylwetką;)) Suknie niesamowicie lekkie wygodne, nie wyobrażam sobie założyć innej na swoje wesele.
Agnieszka
Jestem pod ogromnym wrażeniem współpracy z Troyką i jej zespołem. Przed naszym spotkaniem, moja rodzina i znajomi sądzili, że oszalałam. „Suknia ślubna w jeden dzień?” „A jeśli nie znajdziesz nic dla siebie?” „Zbyt duże ryzyko, nie zdążysz zamówić innej w salonie!” Nic bardziej mylnego! Efekt końcowy naprawdę mnie powalił. Przepiękne materiały, odpowiednie wykończenie, uwydatnienie atutów, porady stylizacji… Detale! Troyce można zaufać – ma „boho” we krwi 🙂
Monika
Niby planowałam podchodzić do wszystkiego na luzie, ale wybór sukni chcąc nie chcąc wywoływał u mnie panikę… jak okazało się po wizycie u Marty, kompletnie niepotrzebnie. Jej pracownia to prawdziwy warsztat, gdzie powstaje suknia specjalnie dla Ciebie. A indywidualne podejście nabiera tu prawdziwego znaczenia – Marta wydobędzie z Ciebie atuty i zapomnisz, że coś w ogóle wydawało Ci się nie tak. Nawet przez moment nie masz wrażenia, że ktoś coś Ci sprzedaje, bo tam liczysz się Ty i Twoje zadowolenie. Suknie nie tylko śliczne, ale i wygodne. W tym wypadku 5* w skali to za mało.
Karolina
Wspaniali Ludzie i fantastyczne suknie! Indywidualne podejście do klienta, pełne zrozumienie. W końcu sytuacja jest trochę stresująca, wszystkie chcemy wyglądać pięknie w dniu ślubu. Dziewczyny doradzają bardzo rozsądnie (a nie jest to takie oczywiste w innych salonach), stwarzając przy tym rewelacyjną atmosferę. Jednym słowem- spełniają marzenia;).
Dorota
Marta wraz z ekipą są absolutnie naj-lep-sze! Suknia jest piękna, idealnie dopasowana, o tym że będzie tak fantastyczna nawet nie śniłam. Dziewczyny idealnie doradzają, są mega profesjonalne, a przy tym w pracowni panuje świetna atmosfera i szycie sukni zamiast być czymś stresującym – to świetna zabawa. Także polecam, jak suknia ślubna to tylko u Marty!
Zuzanna
Moje pierwsze spotkanie z Martą, było na targach ślubnych w Trójmieście. Pamiętam, że była tam masa wystawców i wszystkie takie same sukienki, nic w moim klimacie. Wszystko za błyszczące, za dużo, za mało, wszędzie coś nie grało. Jeśli góra była dobra, to dół sukienki za wąski, a tam za szeroki – zawsze coś na nie. I wtedy Ją zobaczyłam, w pięknej boho sukience wyglądającej jakby uszyła ją z firanki i to było to! Wiedziałam od pierwszej sekundy, że to właśnie Marta uszyje moją sukienkę. Od razu po spotkaniu napisałam i ustaliłyśmy dogodny termin na szycie. Mieszkam w Trójmieście, a Marta pracuje w Warszawie , więc zależało mi na tym, żeby uszyć ją jak najszybciej i zrobiła to, w jeden dzień a właściwie w 5/6 godzin. Sukienka była dosłownie na mnie szyta. Marta jest świetną doradczynią. Ja jak każda Panna Młoda miałam wizję siebie w białej sukience przed ołtarzem i uparcie twierdziłam, że musi to być taka jaką ją sobie wymyśliłam. Pokazała mi gdzie są moje atuty, co powinnam ukryć a co pokazać, nie wiem jak to zrobiła ale wyszłam z zupełnie inną sukienką i to najpiękniejszą na świecie. Zmierzyłam mnóstwo modeli z inną górą, z innym dołem, z rozcięciem i bez rozcięcia, dokładałyśmy warstwy, zmieniałyśmy i ostatecznie wyszło cudo. To co Marta uszyła to dokładnie ja, idealnie oddaje to jaka jestem. Ślub był pół roku temu a wszyscy cały czas powtarzają mi, że moja sukienka była skromna ale jedna z piękniejszych jakie widzieli, bo Panna Młoda czuła się w niej po prostu jak we własnej skórze. Drogie przyszłe Panny Młode! Ja też się bałam umówić na szycie sukienki 3 miesiące przed ślubem, wiedząc, że poprawek raczej nie będzie. Też się bałam, że Marta jednak nie da rady albo, że po prostu niczego razem nie wymyślimy albo, że zapłacę miliony monet za tą sukienkę. Mogę Wam powiedzieć, że Marta jest rewelacyjna, byłam w tylu innych salonach i na prawdę był to jeden wielki dramat. Jestem pewna, że jak wyjdziecie od niej ze swoją sukienką w ręce to poczujecie to samo co ja, czyli wdzięczność do siły wyższej, że postawiła przed Wami tą dziewczynę w boho sukience na targach w Gdańsku.
Oliwia