Jestem zachwycona współpracą z Martą? Jest sumienna, obowiązkowa, serdeczna, ciepła, cierpliwa, ogarnia doskonale stylistykę boho oraz całą ślubną „otoczkę”. Sukienkę uszyła mi cudną za cenę na jaką umawiałyśmy się od początku ? doradziła jakie buty, kolczyki… Skontaktowała z pomocnymi osobami. Mnóstwo osób po ślubie pytało kto uszył mi ten CUD. Koleżanki polecają koleżankom i wieść się niesie?. Martę mogę polecić w 100% i z czystym sumieniem❤️Jej praca nie skończyła się na uszyciu super-sukni. Mam nadzieję że nasza znajomość przetrwa i zawsze będę mogła liczyć na Jej doradztwo!
Joasia
Gorąco polecam! Przepiękne i wyjątkowe suknie. Dziewczyny bądźcie otwarte na propozycje i zaufajcie Marcie, która dobrze Wam doradzi, jest niezawodna, szczera, spontaniczna, pełna optymizmu, pozytywnej energii. Łączy styl, elegancję, klasykę, prostotę, wygodę, lekkość, zwiewność i trafia w każdy gust i rozmiar. Radość i promienność przewija się w jej pracy. Pobyt w pracowni Marty to sama przyjemność, zero stresu. Kreatywne i indywidualne podejście. Wiem co mówię 🙂 Sama jestem zauroczona moją suknią!
Aśka
Najwyższa jakość. Wybrana suknia jest taka jaką sobie wymarzyłam. Obsługa absolutnie fantastyczna. U Marty Trojanowskiej czujesz się jak Królowa. Wszystko profesjonalnie w przyjaznej atmosferze. Każda twoja zachcianka spełniana jest według Twoich upodobań. Konkretne i szczere doradztwo i wskazówki pomagają podjąć trudne decyzje. Nie ma porównania do klasycznych salonów. W jeden dzień masz to co sprawi, że ten najważniejszy dzień będzie idealny w kontekście sukni, dziękuję bardzo i Gorąco polecam. Studio prawdziwej Artystki.
Natalka
Profil Marty na Instagramie śledziłam już jakiś czas. Podobały mi się jej sukienki i sposób w jaki prowadzi profil. Zawsze jednak myślałam, ze styl boho nigdy nie będzie do mnie pasował, wydawał się taki zbyt delikatny, taki bez och i ach! A tu masz! Wizyta w pracowni Marty była jak olśnienie! Ale od początku… Jestem z Bielska, z południa Polski i do Marty jakby nie miałam po drodze (poza tym, nie byłam przekonana, jak już wspomniałam). Salony w okolicy nie spełniały w ogóle moich oczekiwań co do sukni marzeń i postanowiłam pojechać do Warszawy. Umówiłam się w jednym z salonów (też świetnej projektantki, przynajmniej tak mi się wydawało) i myślałam, że to będzie jedyne miejsce, które odwiedzę. Zobaczyłam, że Marta organizuje dni otwarte w ten sam weekend – pomyślałam, wow, idealnie się składa! Samo miejsce pracowni, oryginalne wnętrze, wszystko do siebie pasuje, nie ma żadnej nadętej atmosfery jak w innych salonach. Wydaje mi się, że miejsce bardzo oddaje to jaka jest Marta, ciepła, bezpośrednia, z głową pełną pomysłów. Od razu czujesz się tam swobodnie, nie wstydzisz się mankamentów. Marta, co najważniejsze, podchodzi do Ciebie jak kobieta do kobiety, nie jak do kolejnej klientki. Powie szczerze co powinnaś ukryć, a co wręcz przeciwnie. Po pełnej emocji wizycie w pracowni, pojechałam do umówionego salonu. I co? Od wejścia do salonu minęło 10 min aż ktoś się w ogóle zorientował (a panie chodziły wokół), brak zainteresowania, doradzanie tylko żeby sprzedać suknię. Nic z magii, cieszenia się z momentu, a przecież przymierzam suknie ślubne! A no i tak, nie można robić zdjęć! Nauczona doświadczeniem z innych salonów myślałam, że tak musi być, ale na ich nieszczęście, trafiłam do Suknie Boho!! Tam robiłyśmy zdjęcia, filmiki, by potem na spokojnie przemyśleć i porównać fasony. Co najważniejsze, znalazłam tę jedyną! I to własnie boho! Najbardziej oryginalna i wygodna spośród wszystkich jakie mierzyłam. Nie wszystkie projekty Marty są takie delikatne i romantyczne jak myślałam, niektóre maja pazur!! :))) Termin już zaklepany, wpadłam po uszy!!
Natalia
Serdecznie polecam tę pracownię. Jak mówię, że sukienka była uszyta w jeden dzień, wszyscy są w szoku i nie dowierzają. Widać, że Marta ma doświadczenie w projektowaniu sukienek i się na tym zna. Sama sukienka jest piękna i wygodna, czyli bardzo dobre połączenie 🙂 Polecam, jak komuś zależy na czasie i jakości!
Ania
Od początku wiedziałam, że suknia ślubna z klasycznego salonu to nie dla mnie. Miałam szczęście zupełnym przypadkiem i nawet nie szukając natknąć się na zdjęcia sukienki Marty na Instagramie. Niedługo po tym mój luby poprosił mnie o rękę i od razu przypomniałam sobie o Sukniach Boho. I wychodząc za mąż za mężczyznę w kilcie myślałam, że nikt na mnie nawet nie spojrzy, ale suknia Marty jednak wygrała i za każdym razem jak spotykam gości z wesela wspominają o mojej cudownej sukni ślubnej! A jak suknia magiczna, tak i jej twórczyni! Dzięki Marta, wszystko gotowe w jeden dzień, a mi tak było u Ciebie miło, że aż szkoda było opuszczać Twój salon ;D
Aleksandra