Chyba od zawsze marzyłam o sukni ślubnej w klimacie boho. Typowe, mocno zdobione księżniczki nigdy nie były dla mnie. Suknie Marty skradły moje serce od samego początku. Jej projekty są niesamowicie oryginalne, ciekawe, lekkie, a do tego cudownie wygodne i (o dziwo bardzo) praktyczne ☺️ Po prostu mają w sobie to coś❤️ W pracowni panuje niezwykle ciepły klimat oraz przyjazna i nieformalna atmosfera. Marta jest przemiłą i bardzo pozytywną dziewczyną, a do tego ma świetny Team ludzi ? W szczególności chciałabym podziękować Agacie za ogromną pomoc i fachowe doradztwo podczas przymiarek i przy finalnym wyborze ? Dzięki Wam mam tą jedną jedyną inną niż wszystkie ?
Alicja
Dzień Otwarty u Marty Trojanowskiej – Suknie Boho, był całkowicie magiczny! Przepiękna pracownia, która od przekroczenia progu wita cię dobra energią, oraz sama Marta i jej Team – pozytywne kobiety, które z uśmiechem na twarzy wywołują w tobie wewnętrzny spokój i zapowiadają dobrą zabawę. Marta ma przeogromną wiedzę na temat sylwetek i dopasowywania kroju. Świetnie widzi, co byłoby dobre dla danej osoby, trafnie doradza, ale też jest otwarta na różne zmiany i modyfikacje. Praca nad suknią z Martą będzie inspirującą przygodą, która cudownie wypełni czas przygotowań przedślubnych:)
Ewa
Do ślubu kilka miesięcy, a mama/teściowa/koleżanka/ktokolwiek pyta Cię po raz n-ty z przerażeniem w oczach DLACZEGO JESZCZE NIE MASZ SUKIENKI?!?! Przecież trzeba ten temat ogarnąć zawczasu, umawianie się i tour po salonach, przymiarki, szycie, czekanie przez x miesięcy… No… Jakby Ci to powiedzieć… NIE TRZEBA. U Marty uszyją Ci sukienkę w 1 dzień (no ewentualnie 2, jak masz jakiś szalony pomysł). Nie tracisz czasu, nerwów, włosów z głowy; możesz jedynie zyskać: +100 do pewności siebie, +100 do luzu, a w gratisie zbieranie szczęk z podłogi przez gości weselnych (o Panu Młodym nie wspominając ;), gdy już wejdziesz Ty, cała na biało. Albo na różowo. Tudzież na czarno. TAK – u Marty nie ma ograniczeń! Nie czytaj już opinii, innych niż POLECAM W CIEMNO tu nie znajdziesz – śmigaj na stronę i umów się na szycie!
Anna
Najwyższa jakość. Wybrana suknia jest taka jaką sobie wymarzyłam. Obsługa absolutnie fantastyczna. U Marty Trojanowskiej czujesz się jak Królowa. Wszystko profesjonalnie w przyjaznej atmosferze. Każda twoja zachcianka spełniana jest według Twoich upodobań. Konkretne i szczere doradztwo i wskazówki pomagają podjąć trudne decyzje. Nie ma porównania do klasycznych salonów. W jeden dzień masz to co sprawi, że ten najważniejszy dzień będzie idealny w kontekście sukni, dziękuję bardzo i Gorąco polecam. Studio prawdziwej Artystki.
Natalka
Gorąco polecam! Przepiękne i wyjątkowe suknie. Dziewczyny bądźcie otwarte na propozycje i zaufajcie Marcie, która dobrze Wam doradzi, jest niezawodna, szczera, spontaniczna, pełna optymizmu, pozytywnej energii. Łączy styl, elegancję, klasykę, prostotę, wygodę, lekkość, zwiewność i trafia w każdy gust i rozmiar. Radość i promienność przewija się w jej pracy. Pobyt w pracowni Marty to sama przyjemność, zero stresu. Kreatywne i indywidualne podejście. Wiem co mówię 🙂 Sama jestem zauroczona moją suknią!
Aśka
Moje pierwsze spotkanie z Martą, było na targach ślubnych w Trójmieście. Pamiętam, że była tam masa wystawców i wszystkie takie same sukienki, nic w moim klimacie. Wszystko za błyszczące, za dużo, za mało, wszędzie coś nie grało. Jeśli góra była dobra, to dół sukienki za wąski, a tam za szeroki – zawsze coś na nie. I wtedy Ją zobaczyłam, w pięknej boho sukience wyglądającej jakby uszyła ją z firanki i to było to! Wiedziałam od pierwszej sekundy, że to właśnie Marta uszyje moją sukienkę. Od razu po spotkaniu napisałam i ustaliłyśmy dogodny termin na szycie. Mieszkam w Trójmieście, a Marta pracuje w Warszawie , więc zależało mi na tym, żeby uszyć ją jak najszybciej i zrobiła to, w jeden dzień a właściwie w 5/6 godzin. Sukienka była dosłownie na mnie szyta. Marta jest świetną doradczynią. Ja jak każda Panna Młoda miałam wizję siebie w białej sukience przed ołtarzem i uparcie twierdziłam, że musi to być taka jaką ją sobie wymyśliłam. Pokazała mi gdzie są moje atuty, co powinnam ukryć a co pokazać, nie wiem jak to zrobiła ale wyszłam z zupełnie inną sukienką i to najpiękniejszą na świecie. Zmierzyłam mnóstwo modeli z inną górą, z innym dołem, z rozcięciem i bez rozcięcia, dokładałyśmy warstwy, zmieniałyśmy i ostatecznie wyszło cudo. To co Marta uszyła to dokładnie ja, idealnie oddaje to jaka jestem. Ślub był pół roku temu a wszyscy cały czas powtarzają mi, że moja sukienka była skromna ale jedna z piękniejszych jakie widzieli, bo Panna Młoda czuła się w niej po prostu jak we własnej skórze. Drogie przyszłe Panny Młode! Ja też się bałam umówić na szycie sukienki 3 miesiące przed ślubem, wiedząc, że poprawek raczej nie będzie. Też się bałam, że Marta jednak nie da rady albo, że po prostu niczego razem nie wymyślimy albo, że zapłacę miliony monet za tą sukienkę. Mogę Wam powiedzieć, że Marta jest rewelacyjna, byłam w tylu innych salonach i na prawdę był to jeden wielki dramat. Jestem pewna, że jak wyjdziecie od niej ze swoją sukienką w ręce to poczujecie to samo co ja, czyli wdzięczność do siły wyższej, że postawiła przed Wami tą dziewczynę w boho sukience na targach w Gdańsku.
Oliwia